Rozmowy z Duszą – Anna Targiel
Roczny Program Online
Pełnia
Prawdziwy proces dojrzewania do samego siebie, w którym odzyskasz grunt pod nogami, oraz sięgniesz po więcej.
Rozmowy z Duszą – Anna Targiel
Prawdziwy proces dojrzewania do samego siebie, w którym odzyskasz grunt pod nogami, oraz sięgniesz po więcej.
Znasz ten moment, gdy po początkowym entuzjazmie przychodzi pierwszy lepszy kryzys, a Ty natychmiast wracasz do starych schematów?
To naturalne. Człowiek pragnie lecieć, ale wewnętrznie cały czas trzyma się ziemi z powodu strachu
Dopóki Twój układ nerwowy wibruje w trybie „muszę przetrwać, muszę zasłużyć, muszę się chronić”, prawdziwa zmiana jest tylko iluzją
Zobacz, jak to objawia się na co dzień:
Wiele osób pragnie od razu „skrzydeł” – wielkiej wizji, pieniędzy, odwagi i odkrycia misji duszy, podczas gdy ich układ nerwowy wciąż funkcjonuje w trybie przetrwania
Pełnia to program, który nie rzuca obietnic o natychmiastowej „manifestacji marzeń”
To droga, w której najpierw zatrzymujesz się, schodzisz do ciała i przestajesz budować swoje życie na ciągłym napięciu i odcinaniu się od siebie
Nie zaczynamy od zmieniania świata. Zaczynamy od stworzenia w Tobie miejsca, które naprawdę uniesie zmianę
Pierwszy miesiąc jest zejściem do fundamentów. Nie zaczynamy od zmieniania świata. Zaczynamy od stworzenia w sobie miejsca, które uniesie zmianę.
To etap odzyskiwania kontaktu z ciałem, energią życiową i poczuciem wewnętrznego gruntu.
Pracy z pierwszą czakrą, tematem przetrwania, bezpieczeństwa, pieniędzy i prawa do zajmowania miejsca w życiu.
To również spotkanie z wewnętrznym dzieckiem i tymi częściami, które od lat żyją w napięciu, lęku albo ciągłej gotowości do walki.
Sama wiedza to za mało – Twoje ciało potrzebuje fizycznego uwolnienia zamrożonego napięcia. W tym module rezygnujemy z logicznych analiz na rzecz natychmiastowego doświadczenia transformacji:
Wyobraź sobie, że wchodzisz w sesję. Twoim jedynym zadaniem jest po prostu być i słuchać. Reszta dzieje się poza Twoim wysiłkiem:
Bardzo wielu z nas żyje tak, jakby nie miało absolutnie żadnego wpływu na to, co się dzieje – zamknięci w ciasnym pudełku okoliczności, dopasowani do cudzych oczekiwań, urobieni i totalnie odcięci od własnego głosu.
Czujemy się jak marionetki lub statyści we własnym filmie, do którego scenariusz napisał ktoś inny.
W tym module wychodzimy z roli ofiary i odzyskujemy kierownicę we własnym samochodzie.
Podjęcie decyzji na poziomie logicznym często nie działa, ponieważ umysł produkuje tysiące myśli, tworząc wewnętrzny śmietnik, który bierzemy za prawdę objawioną. Ciało po podjęciu wyboru wpada w autosabotaż, a układ nerwowy trzęsie się ze strachu pod stołem. Rozmowy z Duszą pozwalają zejść tam, gdzie logiczne myślenie nie ma startu.
Tego, że nie jesteś swoimi myślami, nie da się przyswoić wyłącznie logicznie – trzeba to poczuć na poziomie energetycznym, a umysł nie lubi oddawać kontroli. Rozmowy z Duszą pozwalają ominąć ten mechanizm.
To jeden z najmocniejszych etapów całego programu.
Bo większość ludzi nie wraca do starych schematów dlatego, że nie wie, co robić. Wraca dlatego, że nie potrafi unieść własnych emocji.
Nie wytrzymuje krytyki. Widzialności. Odrzucenia. Większych pieniędzy. Konfliktu. Niepewności.
I wtedy wycofuje się z życia, nawet jeśli „wie”, co powinna zrobić.
Dlatego emocjonalna stabilność staje się tutaj fundamentem wszystkiego. Nie chodzi o brak emocji ani o bycie „zawsze spokojną”. Chodzi o zdolność przechodzenia przez emocje bez tracenia siebie.
To etap głębokiego spotkania z własnym napięciem, reakcjami i mechanizmami, które przez lata sterowały życiem z ukrycia. Emocje przestają być czymś, co tobą rządzi. Zaczynają być czymś, przez co uczysz się przechodzić świadomie.
Umysł nie potrafi pracować z emocjami – on potrafi je tylko kategoryzować, nazywać i analizować. Żeby emocjonalna stabilność stała się Twoją nową naturą, blokady muszą zostać rozpuszczone tam, gdzie powstały – na poziomie wibracji i ciała.
Sukces nie przychodzi do tych, którzy nigdy nie upadają. Przychodzi do tych, którzy nie zatrzymali się za wcześnie.
Większość ludzi przegrywa swoje marzenia na kilka kroków przed przełomem, bo dają się złamać pierwszej fali zniechęcenia lub krytyki. Gwałtowne, emocjonalne zrywy motywacji szybko opadają i zostawiają Cię w tym samym miejscu. Życie i Wszechświat nie odpowiadają na chwilowe zapały – odpowiadają na konsekwencję. W tym module zbudujesz w sobie wewnętrzną siłę, by iść do przodu pomimo braku gwarancji i pewności.
Wytrwałości nie da się wyćwiczyć samą siłą woli ani kolejną strategią działania, jeśli w Twoim ciele siedzą dawne, zamrożone reakcje obronne krzyczące: „uciekaj, schowaj się, tak będzie bezpieczniej”.
Prawdziwa pewność siebie bardzo rzadko rodzi się z afirmacji czy pozytywnego myślenia.
Ona pojawia się wtedy, kiedy człowiek zaczyna sobie ufać. Kiedy przestaje być swoim największym przeciwnikiem. Kiedy odchodzi od ciągłego poczucia za mało, za późno, muszę bardziej, muszę zasłużyć.
To etap budowania głębszej relacji ze sobą. Odchodzenia od wewnętrznej wojny i ciągłego odrzucania siebie.
A później ta zmiana zaczyna wpływać na relacje.
Bo relacje pokazują prawdę o tym, gdzie naprawdę jesteśmy. Pokazują, czy umiemy być blisko bez utraty siebie, czy umiemy przyjmować, czy umiemy stawiać granice i być widziane bez ciągłego napięcia.
I bardzo często okazuje się, że problemy z pieniędzmi, widzialnością czy działaniem mają swoje korzenie właśnie w relacjach.
Bo życie tworzy się między ludźmi.
Możesz przeczytać 50 książek o samoakceptacji, ale samo zrozumienie umysłem nie sprawi, że Twoje ciało przestanie żyć w lęku przed pokazaniem siebie. Twoje dary i wyjątkowość zostały kiedyś zawstydzone – dlatego blokada siedzi głęboko w ciele i podświadomości.
To zwieńczenie całej drogi.
Tutaj „cel duszy” przestaje być duchową fantazją albo próbą bycia kimś wyjątkowym. Zaczyna być czymś, do czego człowiek dojrzewa.
Po miesiącach pracy z ciałem, emocjami, umysłem i relacjami zaczynasz coraz wyraźniej czuć:
co jest naprawdę moje?
co chce przeze mnie płynąć?
jakie życie jest prawdziwe dla mnie?
To etap kreacji. Nie działania z napięcia i udowadniania swojej wartości, ale tworzenia życia z większej spójności ze sobą i ze Źródłem.
Najpierw człowiek przestaje gubić siebie.
A później zaczyna naprawdę tworzyć.
I wtedy sukces przestaje być czymś wymuszonym. Staje się naturalną konsekwencją tego, kim człowiek się staje.
Umysł bez przerwy próbuje brać kreację życia „na logikę”, traktując ją jak maturę z matematyki, na której nie wolno popełnić błędu. Jednak prawdziwa moc twórcza i czysta intuicja leżą pod warstwą historii, przekonań i intelektualnego hałasu.
WAŻNE – to jest tylko część dat, kolejne moduły zostaną ustalone w trakcie trwania programu.
„Te sesje, to tak jakby były z jakiegoś wyższego wymiaru. W którym jest poczucie bezpieczeństwa, błogość i ciepło. Wszędobylskie ciepło, ale ciepło z miłością. To było bardzo przyjemne.
Te wysokie tony, które są w trakcie śpiewu rozpuszczają te moje programy, które są stare, zastane.”
Aneta Wasińska
Bioenergoterapeuta, Refleksolog
„Idziesz do osoby, której nie znałaś i te słowa trafiają jak takie klocki, jak takie puzzle w miejsca gdzie coś Ci brakowało i kiedy te klocki wchodzą w te miejsca to jest takie rozświetlenie wewnętrzne, spajasz się wtedy. Nieprzypadkowo do Ciebie trafiłam bo w moim odczuciu to był milowy krok. Dostałam od Ciebie bardzo dużo wewnętrznej odwagi, potwierdzenia. Sam ten proces słuchania, co przez Ciebie przechodziło zrobił niesamowite wrażenie na mnie.”
Katarzyna Wandzel
Psychoastrolog
„Jak przeczytałam opis Twojego kursu to był całkowicie dla mnie czyli lęk przed pokazywaniem się a jak tu nie pokazywać się jak chce pracować online. Moje słowo to był opór. Po piątym module zrozumiałam dlaczego mam taki opór, przed tym pokazywaniem się.
Ten twój kurs to było takie wow na mojej ścieżce. To było coś niezbędnego do wykonania żeby faktycznie ruszyć dalej. Te opory całkowicie odeszły.”
Marzena Jaworska
Terapeutka jogi twarzy
„Poczułam większą pewność siebie. Czuję, że ja zupełnie inaczej funkcjonuję. Udaje mi się zachować spokój, równowagę. Jak przychodzą trudne relacje, to nie uciekam. Podczas kolejnych sesji przyszły do mnie takie słowa, że ja mogę być i że mogę być wreszcie sobą. Mogę być odważna, wychodzić do świata i nie muszę się chować. I zaczęło się zadziewać”.
Agnieszka Stróżyk
Terapeutka zwierząt
„Do kursu przekonała mnie Ani autentyczność. Nie można określić tego kursu jednotorowo, tylko każdy wyciągnie to, co potrzebuje i inaczej będzie na każdego działać.
Udało mi się uwolnić dużo rany odrzucenia, dużo uwalniania było. Ania bardzo dobrze prowadzi, jest z nią bardzo dobry kontakt. Te procesy, które nam Ania pokazała np. z wewnętrznym dzieckiem, wykorzystuję na co dzień.”
Anna Zjawiony
Instruktorka Jogi
„Kurs dał mi bardzo dużo. Zaczynam inaczej patrzeć na mamę ale też i innych ludzi, jak i samą siebie. Mam dużo więcej pewności siebie, radości w sobie, chęci do życia. Nie daję sobie nikomu wmówić poczucia winy, przynajmniej na czas obecny i na poziomie świadomym. Poczułam się osobą dorosłą samodzielnie zawiadującą moim życiem. Podział mi się gdzieś mój „wkurw”, co nie znaczy, że czasami mnie coś nie wkurzy. Przestałam się bać mamy, mam swoje zdanie i robię po swojemu”
Agnieszka Urbańczyk
„Sporo już rzeczy robiłam różnych, też studiowałam psychologię, terapię ustawieniową, mam terapeutyczne wykształcenie i niby dużo rzeczy wiedziałam ale po Twoich sesjach jakaś warstwa opadła dodatkowa i zaczęło to do mnie docierać. Bo ja to niby wszystko wiem o czym Ty mówisz, ale ja tego nie czułam, to do mnie nie docierało.
Ewa R. Śpiewak
Terapeutka ustawieniowa
„Po kursie największym efektem i skokiem dla mnie jest, że ja rok czasu zabierałam się za zrobienie warsztatów, a teraz mogę się pochwalić, że zrobiłam i zaczynam.
Czuję, że mam większy kontakt z emocjami po tym kursie, wyszłam bardziej do ludzi, otworzyłam się na bliskość.”
Gracjana Pondo
Psychoterapeuta